kreatywnaekipa blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2009

Dziś mało gadania, a dużo fotek. Enjoy.

 

Tak wyszła nowa osłonka :)

Rama przed malowaniem na biało. Tylna ośka założona na przymiarkę łańcucha i osłonki.

I już po malowaniu.

Felga z przymiarką opony, trzeba przyznać, że wygląda niesamowicie :)

Następnym krokiem było oklejenie wszystkich części taśmą maskującą.

Krzywo, nie krzywo…

Później odbyła się ceremonia malowania na całkiem fajny (drogi) pomarańczowy. Nie było miejsca na błędy. Po zdjęciu maskowania byliśmy pod wrażeniem :)

 

Oczywiście osłonka nie będzie taka banalna. Zaprojektowaliśmy i wycięliśmy laserowo ten oto gadżet.


W całości złożone koła.

Pomalowane widełki.


Ramę zostawiliśmy na sam koniec, zobaczycie jak wyszła następnym razem ;)

Koła oklejone do malowania, rama przygotowana do przyspawania uchwytów na osłonę łańcucha i mocowanie nóżki. W międzyczasie byliśmy na małych zakupach i zebrało się parę fajnych rzeczy :) Liczyliśmy na to, że dorwiemy jakąś starą osłonkę, ale niestety… Wyszło na to, że musimy zrobić taką od zera.

Parę nowych części :)

Nowa lśniąca korba i łańcuch.

Budowę osłonki zaczęliśmy od odrysowania i wycięcia z blachy ogólnego kształtu, a później za pomocą freza i szlifiery wszystko zostało wyrównane. Białym markerem są zaznaczone możliwe schematy malowania :)

Radzę uważnie nas śledzić, bo następnym razem szykuje się potężny update ;)

Stage 2.

1 komentarz

Postanowiliśmy nie powtarzać syzyfowej pracy, czyli zdzierania lakieru wiertarą. Poszliśmy naprzód i wypiaskowaliśmy ramę i koła. Szybko i bezboleśnie. Tak się prezentowała rama po zabiegu:



Zbliżenie na fakturę ramy. W następnej fazie musieliśmy trochę szlifnąć ją, bo była zbyt chropowata.


 
Wszystkie pozostałe elementy posortowane w pojemnikach :)

 

Tylna ośka rozłożona na części pierwsze. Jedno łożysko się posypało.

Ośka w zbliżeniu, jeszcze przed kąpielą :D

Zajęliśmy się renowacją elementów, które na to zasługiwały, a reszta poszła na złom. Do tych ciekawszych należał dzwonek, który aż się prosił o polerkę.

 

Ośka w starym i nowym wcieleniu.

 

More to come :)

Stage 1.

1 komentarz

Rower został przytransportowany do nas największą taksówką na świecie. Na widok roweru w tym stanie, na usta cisnęły się różne epitety. Co tu dużo więcej pisać, zdjęcia mówią same za siebie. Nigdy w życiu nie widzieliśmy takich patentów, zmodyfikowanie tego roweru będzie niezłym wyzwaniem. Warto dodać, że ta maszyna ma ponad 50 lat, co może tłumaczyć oldschoolowy system hamulcowy i płaskie felgi, nieprzystosowane do dzisiejszych v-brake’ów.
 

  

Jak widać ktoś miał ciekawy patent na przedłużenie nóżki…

Jeszcze tego samego dnia rozpoczęła się pierwsza i najfajniejsza faza każdej przeróbki - rozbiórka :D



Cały czas działamy, nawet sprawniej niż wcześniej :) Upały dają się we znaki, musimy sobie skombinować w naszej „dziupli” jakiś konkretny wiatrak, żeby dało się pracować. Zapraszam do śledzenia naszych poczynań ;)


  • RSS