kreatywnaekipa blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2009

Finito.

Brak komentarzy

Udało się. Dzisiaj złożyliśmy wszystko do kupy jak należy, wyregulowaliśmy i wymyliśmy. Nowe błotniki musieliśmy odpowiednio zmodyfikować, żeby lepiej pasowały do całokształtu. Do tylnego błotnika dorobiliśmy jedno mocowanie i go skróciliśmy, po tym o wiele lepiej wyglądał. W końcu rowerek się prezentował jak nowy :) Gdy dostaliśmy tego górala, to czuliśmy, że ciężko będzie z niego zrobić coś wyjątkowego. Podołaliśmy wyzwaniu i po ciężkim boju zamieniliśmy coś szarego i nudnego w fontannę szczęścia i kolorów :D Enjoy.

Najważniejsza fota, czyli porównanie przed/po :)

   
  
  

   

Rower został zrobiony od podstaw na konkretne zlecenie, malowanie od zera, zużyte elementy wymienione na nowe, reszta odnowiona, wypolerowana, wyczyszczona, pomalowana. Dołożone oświetlenie i błotniki, nowe chwyty, siodełko i małe, ale przyciągające wzrok detale.

W kolejce czekają jeszcze 2 projekty, tym razem bez kwiatków :)

Pełna profeska.

Brak komentarzy

Koło w trakcie splatania i skończone, wycentrowane.

 

Rower stanął na kołach, kierownica na miejscu.

Na ramę zawędrował konik.

 

Dzisiaj dalszy ciąg prac wykończeniowych :)

Witam ponownie.

Brak komentarzy

Pogoda coraz gorsza, ale my nie spoczywamy na laurach… no może czasem :P Mieliśmy parę produktywnych dni, nie udało się zrobić zbyt wielu zdjęć, dlatego też dzisiaj nie za wiele ich daję.


Zacznijmy od jednej z najfajniejszych rzeczy jakie się znajdą na rowerku, czyli KONIK :D Po lewej koncepcja, a po prawej jak to wyszło spod lasera. Oczywiście konik został w późniejszej fazie pomalowany na matte black.

 

O dziwo białe (jakiekolwiek inne niż srebrne) szprychy ciężko dostać, a jak już można, to są drogie, więc nasze zostały pomalowane proszkowo. Do tego musieliśmy zrobić wymyślny uchwyt na wszystkie 72 szprychy.

 

Kierownica jak nówka, nowe chwyty, dzwonek i nowoczesne ledowe światełko :)

 

Później zajęliśmy się nabijaniem detali, czyli kwiatków na błotnik i ramę.

Trochę się już tego nam nazbierało.

Update!

Brak komentarzy

Poniższe zdjęcie zrobiliśmy w celu dopasowania koloru widełek do ramy. Myśleliśmy, że białe będą fajnie wyglądać, ale się pomyliliśmy :P

Ładnie wyszły klamki od hamulców, na zdjęciach jedna jest jeszcze nie skończona dla porównania, na żywo różnica jest o wiele większa :P

 

Dobra organizacja ro podstawa :D

Co do plastikowych części mieliśmy obawy, że nie będziemy w stanie ich odnowić, ale jak widać nawet w tej dziedzinie daliśmy radę. Przednie przerzutki nie działały jak należy, więc rozebraliśmy je całkowicie i udało się je naprawić. Jak widać, przerzutki przed całą magią wyglądały strasznie :)

Nie mam pojęcia jak to się nazywa, ale też udało się poprawić działanie i wizerunek :P

 

Czyste i odnowione części.

Taka jest różnica między zwykłą śrubką i wypolerowaną. Trochę ich było :P

Oprócz tego złożyliśmy kierownicę, pomalowaliśmy widełki jak należy – czyli na żółto, nyple na biało i odnowiliśmy kupę drobnych części. To był bardzo produktywny weekend.

Zaczynamy.

Brak komentarzy
Trochę się zakurzyło tutaj, czas to zmienić :) Przez ten czas popracowaliśmy nad naszymi rumakami, 2 ramy są ogołocone ze wszystkiego i już wypiaskowane. Skupimy się jednak na góralu. Po wypiaskowaniu przygotowaliśmy ramę do malowania proszkowego.




Po odebraniu była cała biała, w międzyczasie wymyślaliśmy schemat malowania, który przeszedł trochę ewolucji. Rama miała mieć trzy kolory - zielony, żółty i biały, ale ta koncepcja nie wypaliła. Musieliśmy pozbyć się zielonego. Wszystko pięknie oklejone i zaraz zaczynamy…



Szybko poszło, ale musieliśmy opuścić warsztat, ze względu na opary z farby, co za dużo to za wesoło :P




  • RSS