Udało się. Dzisiaj złożyliśmy wszystko do kupy jak należy, wyregulowaliśmy i wymyliśmy. Nowe błotniki musieliśmy odpowiednio zmodyfikować, żeby lepiej pasowały do całokształtu. Do tylnego błotnika dorobiliśmy jedno mocowanie i go skróciliśmy, po tym o wiele lepiej wyglądał. W końcu rowerek się prezentował jak nowy :) Gdy dostaliśmy tego górala, to czuliśmy, że ciężko będzie z niego zrobić coś wyjątkowego. Podołaliśmy wyzwaniu i po ciężkim boju zamieniliśmy coś szarego i nudnego w fontannę szczęścia i kolorów :D Enjoy.

Najważniejsza fota, czyli porównanie przed/po :)

   
  
  

   

Rower został zrobiony od podstaw na konkretne zlecenie, malowanie od zera, zużyte elementy wymienione na nowe, reszta odnowiona, wypolerowana, wyczyszczona, pomalowana. Dołożone oświetlenie i błotniki, nowe chwyty, siodełko i małe, ale przyciągające wzrok detale.

W kolejce czekają jeszcze 2 projekty, tym razem bez kwiatków :)