kreatywnaekipa blog

Twój nowy blog

Jednym z ciekawszych projektów i zarazem nielicznych, które były przynajmniej po części zaplanowane i przemyślane, była urodzinowa półka na winyle, dla kumpla. Zlecenie dostaliśmy od tajemniczej i zagadkowej kobiety o czerwonych jak ogień włosach (czyt. jego dziewczyny). Na początku wiedzieliśmy niewiele.
„Półka ma być praktyczna, rzucająca się w oczy, dopracowana i zaskakująca”… Projekt półka rozpoczął sie na ławce przed Castoramą, gdzie otrzymaliśmy szkic, oraz ogólne wskazówki na temat przeznaczenia. Po zapoznaniu się z dokumentacją wyruszyliśmy na poszukiwania materiałów. Przemierzając kolejne alejki wypełnione tonami artykułów, wypatrywaliśmy „czegoś” co mogłoby się przydać…
Kolejnego dnia zaczęliśmy budowę. Kilka płyt wiórowych, dwie metalowe rury, dwa wężyki od prysznica wraz z końcówkami (to nie żart), lustro i dziesiątki wkrętów czekały na swoją chwile prawdy. Tego dnia złożyliśmy ze sobą sklejki i rury tworząc w ten sposób szkielet półki. Już w tym momencie byliśmy z siebie dumni :)

 


Ale jeszcze było sporo pracy. Odtąd improwizowaliśmy, razem z pomysłodawczynią wymyślaliśmy wszystko na bieżąco.
Następnym etapem było malowanie, tysiące pomysłów które przewijały sie na początku po naszych głowach, zamieniły się w nieskomplikowane malowanie.
Dwa kolory: czerwony (dolna połowa) i niebieski (reszta), okazały się najlepszym połączeniem. Oczywiście nie mogliśmy pozwolić na proste przejście z jednej barwy w drugą, tak więc powstały czerwone plomienie wdzierające się na niebieskie pole… Na koniec artystyczne motywy (związane z muzyką) na dwoch poziomach i kwestie malowania mieliśmy za sobą. Warto jeszcze nadmienić, że w pewnym momencie środkowa półka miała krawędzie pomalowane na żółto. Taka mała rzecz, a półka natychmiastowo zrobiła się zbyt dziecinna i trzeba było szybko zamalować to, żeby nikt nie zauważył tej wtopy…
Na tym etapie półka wyglądała już dobrze, ale jeszcze nie oszałamiająco. Nadszedł czas na wykombinowanie jakiegoś oświetlenia. Jako, że projekt był nietuzinkowy, postanowiliśmy że oświetlenie także musi robić wrażenie. Pomysłów było naprawde wiele, ale żaden nie przekonał nas na tyle, aby został wdrożony. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na dwa halogeny w kolorach półki (niebieski i czerwony) na wysięgnikach, oświetlających odpowiednie części płyty trzymającej całą konstrukcę w pionie. Do wykonania wysięgników wykorzystaliśmy kawałki starej rury wydechowej i kilka kawałków metalu (w fazie koncepcyjnej były to uchwyty prysznica, na szczescie nie użyliśmy ich z różnych względów). Kable zasilające zostały ukryte w przewodach prysznicowych, dzięki czemu nie szpeciły całości.
W międzyczasie stwierdziliśmy, że półce brakuje czegoś co sprawi, że będzie jedyna w swoim rodzaju i tu zdecydowaliśmy się na poświęcenie starego lustra (czym jest 7 lat nieszczęścia w porównaniu z radością na twarzy kumpla). Po rozbiciu wspomnianego już lustra (co wcale nie było takie proste) ułożyliśmy jego kawałki na tylnej ścianie półki i przykleiliśmy je na kształt płomieni, ponad którymi przymocowaliśmy płytę winylową. Światło padające na lustra pięknie się rozpraszało.


Wszystko razem okazało się naprawde niesamowitym pomysłem i niezłą zabawą. W momencie „przekazania” półka wyglądała świetnie. Godziny spędzone w garażu z wiertarką i szlifierką opłaciły się. Efekt możecie ocenić sami, dla nas była to naprawde ciekawa przygoda i możemy szczerze przyznać że jesteśmy dumni z „prezentu”.
 

Na wstępie chciałbym podkreślić, że nie jesteśmy grupą maniaków, siedzących całymi nocami nad skomplikowanymi schematami i obmyślających projekty jakich przeciętny czlowiek nie jest w stanie pojąć.

Jesteśmy garstką studentów, którzy czasem mają przedziwne pomysly … Znamy się od lat, niektórzy od dziecka, spędzamy ze sobą dużo czasu, który trzeba jakoś wykorzystać w taki lub inny sposób. Większość projektów powstała pod wpływem niesamowitej nudy, spontanicznie, można nawet rzec że przypadkiem.

Blog Kreatywna Ekipa powstał po to, by w jednym miejscu zebrać wszystkie nasze dotychczasowe wyczyny oraz plany na przyszłość.
W kolejnych postach przedstawimy najciekawsze pomysły.

Pierwsza notka, która z resztą jest jedynie próbą możliwości nowego bloga.
Ambitny pomysł, determinacja… a czasem przypadek, czy zwykła głupota to właśnie dzieki nim powstał blog o wyczynach garstki ludzi, którzy odkryli swoje powołanie. A mianowicie, tworzenie rzeczy niezwyklych, nietuzimkowych… niepotrzebnych, ale za to robiących wrażenie.
Już niebawem pojawią się tu zdjęcia, filmiki i opisy projektów które zakończyły się powodzeniem (a bynajmniej nie kompletną klapą).
To naprawde warto zobaczyć!!

  • RSS