kreatywnaekipa blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: tuning

Stage 2.

1 komentarz

Postanowiliśmy nie powtarzać syzyfowej pracy, czyli zdzierania lakieru wiertarą. Poszliśmy naprzód i wypiaskowaliśmy ramę i koła. Szybko i bezboleśnie. Tak się prezentowała rama po zabiegu:



Zbliżenie na fakturę ramy. W następnej fazie musieliśmy trochę szlifnąć ją, bo była zbyt chropowata.


 
Wszystkie pozostałe elementy posortowane w pojemnikach :)

 

Tylna ośka rozłożona na części pierwsze. Jedno łożysko się posypało.

Ośka w zbliżeniu, jeszcze przed kąpielą :D

Zajęliśmy się renowacją elementów, które na to zasługiwały, a reszta poszła na złom. Do tych ciekawszych należał dzwonek, który aż się prosił o polerkę.

 

Ośka w starym i nowym wcieleniu.

 

More to come :)

Dziś wieczorem rower został przekazany w ręce właścicielki. Projekt zakończony całkowitym sukcesem. Trwało to bardzo długo, ale przynajmniej efekt przerósł nasze oczekiwania. Nie przypuszczaliśmy, że z niegdyś tak zwykłego roweru powstanie… dzieło sztuki :) Poniżej ostatnie zdjęcia.

   

Małe porównanie przed/po :)
 

A tak prezentował się ostatni element jaki zrobiliśmy. Pokrywka baterii, zrobiona z żywicy i maty szklanej, pomalowana na czarny mat.
 


Podsumowując wszystkie zmiany, to oprócz zabiegów renowacyjnych typu: odnawianie, szlifowanie, polerowanie, to rama i pozostałe elementy pomalowaliśmy wg własnego pomysłu. Pozbyliśmy się dynama i zamiast niego skonstruowaliśmy zasilanie na akumulatorki, nowe lampki przerobiliśmy na diodowe z zachowaniem retro wyglądu. Przewody puściliśmy przez ramę. Osłona łańcucha przyozdobiona tribal-różą. Dodaliśmy koszyk z przodu, całkowicie odnowiliśmy koła, zamiast typowych gripów użyliśmy owijki. Stare, czarne siedzenie zmienione na lepszy model :) Na żywo to wszystko robi o wiele większe wrażenie.

Ale to już przeszłość. Jeszcze wczoraj, zanim zakończyliśmy ten projekt, to z niezłym wykopem ruszył następny! Wszystko idzie aż zbyt łatwo. Co robimy tym razem? Jak na razie to mała tajemnica :)

99,9% :D

Brak komentarzy

Parę poprawek, światła działają już bez zarzutu, na osłonie łańcucha pojawiła się długo oczekiwana róża :) Pozostało już tylko zrobić osłonę na bateryjki.

    

Spokojnie!

Brak komentarzy

Update będzie! Sesja w pełni, toteż na rower jest mało czasu, ale już zostały tylko szczegóły. Foty już niebawem :)

99%

Brak komentarzy

Wybaczcie za brak update’ów. Teraz jest o czym pisać! Wreszcie odebraliśmy zmontowane koła, zanabyliśmy cudne nowe oponki z białymi bokami i przednią lampkę. Przy bliższej inspekcji okazało się, że stare dętki miały dziury. Próby ich uratowania były nieudane, więc szykował się kolejny wydatek, ale co nowe to nowe!

Nowa oponka i odnowione felgi :)
 

Wreszcie rowerek stanął na własnych kołach. Podczas składania hamulca pojawiło się (w sumie nie pierwszy raz) pytanie „jak to miało być”, a w pojemniku na części znajdowało się trochę za dużo elementów :) Problemem były też nowe nakrętki, które miały całkiem inny gwint niż stare. Wszystko jednak udało się obejść. Master elektronik przerobił przednią lampkę na diodową, wyregulowaliśmy hamulec, łańcuch. Zaczęliśmy się zastanawiać jak zamontować koszyk, żeby zmieścić lampkę… było parę koncepcji, ale ostatecznie wygrało najprostsze rozwiązanie. Koszyczek został przypięty do kierownicy za pomocą 6 czarnych opasek kablowych :) Dzięki temu przednie światełko jest na oryginalnym miejscu. Pozostało tylko sklecić „instalację elektryczną” i trochę poprawić tylną ośkę.
 


 
Projekt niemalże ukończony.

I kilka zbliżeń :)

 

Żeby nie było, że nic nie robimy ;P




  • RSS